Jako dorośli zwykle postrzegamy błędy jako oznakę braku wiedzy czy umiejętności w danym zakresie. W naszej kulturze od dawna przyjmuje się, że błędy są niedozwolone, a popełnianie ich staje się przedmiotem surowej krytyki.

  

Tymczasem badania mózgu dowodzą, że mylenie się jest i powinno być częścią naturalnego oraz efektywnego procesu uczenia się dzieci. Tylko możliwość popełniania błędów pozwala aktywować się obszarom w mózgu, które są odpowiedzialne za trwałe zapamiętywanie, rozwój krytycznego myślenia oraz zdolność do wyszukiwania nowych sposobów radzenia sobie z różnymi problemami.

  

Dlaczego nie pozwalamy na błędy

Przyczyn takiego podejścia można doszukiwać się w ogólnie przyjętych normach społecznych oraz własnych doświadczeniach z okresu dzieciństwa i dorastania. Niejeden z nas, dorosłych, pamięta, w jaki sposób był traktowany przez rodziców, dziadków czy nauczycieli, kiedy zdarzało mu się popełnić błąd. Byliśmy za nie zazwyczaj karani, przez co zarówno my, jak i nasz mózg nauczyliśmy się, że istnieje tylko jedno właściwe rozwiązanie bądź jedna właściwa odpowiedź na określone pytanie, a popełnianie błędów jest złe. Zanim zdążyliśmy wyciągnąć wnioski z tego, co się stało, i z tego, co zrobiliśmy niewłaściwie, a następnie przyjrzeć się naturalnym tego konsekwencjom – otrzymywaliśmy deprymujący komunikat od dorosłych. Często byliśmy wyśmiewani, umoralniani, krytykowani, porównywani do innych. Trudno więc się dziwić, że kiedy nasze dzieci po raz kolejny się mylą, natychmiast włącza się w nas mechanizm oceny. Czujemy się też rozzłoszczeni i rozczarowani.

Warto przypominać sobie, że okres dorastania znacząco wpływa na nasz dzisiejszy sposób myślenia zarówno o sobie, jak i o naszych dzieciach, na interpretowanie ich zachowań i odpowiadanie na ich potrzeby. Określa on m.in. nasz sposób patrzenia na zwykłe codzienne potknięcia i błędy, które zarówno nam, jak i naszym dzieciom przydarzają się nieustannie. Dlatego tak ważne jest, aby przyjrzeć się własnym doświadczeniom z dzieciństwa i swojemu podejściu do szeroko pojętej kultury błędu. A następnie uświadomić sobie, że mylenie się jest czymś zupełnie naturalnym. Kiedy dzieci popełniają błędy, nie oznacza to, że są mniej inteligentne, kompetentne czy zdolne od innych. Oznacza to jedynie, że potrzebują czasu, świeżych doświadczeń i swobodnych prób znajdowania nowych, lepszych rozwiązań w określonym zakresie, a krytykowanie ich za to oddala je jedynie od prawdziwego uczenia się siebie i otaczającego je świata.

  

Błędy są ważnym elementem procesu uczenia się i zdrowego rozwoju dzieci

Współczesne badania nad mózgiem jasno pokazują, że rzeczywiste uczenie się następuje tylko wówczas, kiedy dziecko ma możliwość samodzielnie działać – eksperymentować, mylić się i wyciągać wnioski.

Neuronaukowcy udowadniają, że w mózgu dziecka po tym, gdy popełni jakiś błąd, aktywuje się tzw. układ nagrody, który naturalnie motywuje je do wykonania w przyszłości tej samej czynności, ale już prawidłowo. Zapis pracy mózgu w czasie powtarzania błędnie wykonanej czynności pokazuje, że mózg zaczyna skupiać się na wnikliwej analizie sytuacji i szukaniu nowych rozwiązań. Dzieje się tak po to, by dziecko mogło ostatecznie poprawnie wykonać określone zadanie. Można śmiało powiedzieć, że mózg traktuje popełnianie błędów jako pozytywne wzmocnienie.

  

O czym mówią badania

Jedno z ciekawszych badaniach potwierdzających tę tezę przeprowadził zespół neuronaukowców na Stanowym Uniwersytecie w Michigan.

W badaniu uczestniczyły dzieci w wieku 7 lat (to wiek, w którym dziecko zaczyna być zdolne do refleksji nad swoim zachowaniem, nastawieniem, emocjami i dokonywaniem moralnych wyborów). Monitorowano mózgi dzieci, które grały w skomplikowaną i wymagającą dużej precyzji grę komputerową.

Zadaniem uczestników eksperymentu było złapanie zwierząt, które uciekły z zoo. Dzieci naciskały właściwy klawisz w momencie, gdy na ekranie pokazało się określone zwierzę. Nie można było natomiast chwytać trójki orangutanów, które jedynie pomagały w łapaniu uciekinierów.

Zauważono, że w bardzo krótkim czasie po pomyłce (dosłownie w część sekundy) znacząco wzrastała aktywność mózgu każdego dziecka, które popełniło błąd. Mózg dokładnie wiedział o tym, że się pomylił, i starał się natychmiast znaleźć przyczynę oraz rozwiązanie problemu. Kiedy mu na to pozwolono, mógł tak długo szukać nowej możliwości, aż wykonał zadanie prawidłowo. Kiedy blokowano możliwość dalszego działania, obszary mózgu odpowiedzialne za krytyczne myślenie przestawały być aktywne. To prosty mechanizm, który, odpowiednio wspierany przez dorosłych, pozwala dziecku na większą koncentrację na danym zagadnieniu i bardziej efektywne uczenie się nowych rzeczy.

  

Jak działa mózg, któremu nie pozwala się popełniać błędów

W chwili, w której dziecko jest w określony sposób krytykowane za popełnianie błędów (strofowane, wyśmiewane czy porównywane), w jego mózgu następuje zatrzymanie produkcji dopaminy – ważnej substancji chemicznej odpowiedzialnej między innymi za procesy uczenia się i zapamiętywania. Jeśli mózg nie produkuje dopaminy, proces długotrwałego zapamiętywania i uczenia się natychmiast ustaje.

Dopamina uwalnia się na nowo wtedy, kiedy dziecku udostępni się swobodną przestrzeń do próbowania, analizowania i doświadczania. Dlatego też badacze określają ją mianem „substancji ciekawości i zachowań eksploracyjnych”.

  

Jak wspierać dziecko, które popełnia błędy

Przede wszystkim warto komunikować się z nim w sposób wspomagający jego wewnętrzną motywację do dalszej pracy i nauki. Kiedy więc odzywa się w nas chęć podniesienia głosu na dziecko i skrytykowania go za jego pomyłki, najlepiej wziąć kilka głębokich oddechów i zamiast krytykować – towarzyszyć dziecku i być uważnym na jego potrzeby. Pomóc mu w tym, z czym w danej chwili sobie nie radzi. Pomóc nie poprzez wyręczanie go („Daj, zrobię to za Ciebie, będzie szybciej”), ale poprzez akceptację i zrozumienie naturalnej ludzkiej niedoskonałości i potrzeby uczenia się przez działanie.

/blad2

Zamiast zatem mówić dziecku: „Znowu popełniasz ten sam błąd! Ile razy można?”,

lepiej powiedzieć: „Każdy czasem popełnia błędy. Czy chcesz sprawdzić, co poszło nie tak?”.

Zamiast: „Uważaj, bo zaraz znowu coś zepsujesz”,

lepiej powiedzieć: „Chciałbyś się tym pobawić i zobaczyć, co się stanie, kiedy rzucisz tym o podłogę?”.

Zamiast: „Znowu dwója z matematyki? Jak można dostać słaby stopień z tak prostych zadań?”,

lepiej powiedzieć: „Czy chcesz spróbować jeszcze raz rozwiązać to ze mną? Chętnie Ci pomogę, zobaczymy, co możemy zrobić…”.

  

Kiedy szkoła nie pozwala popełniać błędów…

Rodzice, którzy dostrzegają wartość w popełnianiu błędów przez dzieci, bardzo często czują się zatroskani o to, że szkoła na nie zazwyczaj nie pozwala. Obawiają się tego, że w szkolnych ławkach dzieci stracą możliwość rozwijania ważnych cech i kompetencji (jak np. krytyczne myślenie, kreatywność, przedsiębiorczość etc.), bez których trudno im będzie poruszać się we współczesnym świecie.

Z jednej strony można tę wątpliwość uznać za słuszną. Szkoła, a precyzyjniej mówiąc – pracujący w niej dorośli wpływają na nasze dzieci i ich rozwój. Z drugiej jednak strony liczne badania pokazują, że decydujący wpływ na zdrowy i prawidłowy rozwój młodych ludzi i ich mózgów mamy właśnie my – rodzice. Szczególnie w pierwszych latach życia dzieci to właśnie my, rodzice, w codziennych interakcjach i relacjach z dziećmi w określony sposób wpływamy na ich rozkwit. Możemy oddziaływać na niego wspierająco bądź deprymująco. To, jak odnosimy się do dzieci i jak je rzeczywiście postrzegamy, szczególnie wtedy, kiedy nie postępują zgodnie z powszechnymi ideałami (czyli np. wówczas, kiedy popełniają błędy), decyduje o tym, jak silna będzie ich dalsza motywacja do uczenia się i podejmowania coraz to nowszych wyzwań. Ważne jest również, aby dzieci nie zauważały w świecie jedynie krytykujących ich i ich działania dorosłych, a raczej mądrych i pomocnych im towarzyszy pierwszych ważnych życiowych odkryć i doświadczeń.

  

Magdalena Boćko-Mysiorska

Nieustannie spełniająca się mama i żona, pedagożka, coach, wykładowca, promotorka naturalnego rodzicielstwa, neuropsychologii i porozumienia bez przemocy. Na co dzień wspiera rodziców i nauczycieli w budowaniu trwałych i empatycznych relacji z dziećmi. Autorka podręczników, artykułów i bliskościowo-naukowego bloga: www.magdalenabockomysiorska.pl.